Społecznościowe piątki: Google+ sprawdzonym przepisem na sukces witryny Epicurious.com

piątek, 7 grudnia 2012 | 12:54

Labels: ,

Witryna Epicurious.com, prowadzona przez firmę Condé Nast, publikuje codziennie oryginalne teksty swoich redaktorów oraz czołowych autorytetów w dziedzinie żywienia z całego świata. Znajduje się w niej ponad 30 tys. profesjonalnie przygotowanych i sprawdzonych przepisów pochodzących od znanych szefów kuchni, najlepszych dziennikarzy kulinarnych i renomowanych autorów książek kucharskich. Można w niej też znaleźć 200 tys. przepisów nadesłanych przez użytkowników. Witryna Epicurious uruchomiła swoją stronę Google+ dopiero pod koniec ubiegłego roku, a już zdążyła przyciągnąć ponad 2 mln obserwatorów. Na osiągnięcie tak imponującego wyniku złożyło się kilka czynników: instalacja w witrynie Epicurious narzędzi do udostępniania treści społecznościowych, przygotowywanie materiałów ściśle dostosowanych do interfejsu Google+ i do oczekiwań odbiorców oraz wykorzystanie unikatowych funkcji platformy Google+.

„Przewidywania dotyczące wzrostu liczby użytkowników oparliśmy początkowo na danych dotyczących innych nowych sieci” – mówi Jennifer Gaonach, dyrektor ds. marketingu cyfrowego w firmie Condé Nast, odnosząc się do najwcześniejszego okresu korzystania z Google+. „Odnotowaliśmy jednak wartości wielokrotnie przekraczające nasze prognozy. To wspaniały wynik. Jak dotąd jest to nasza największa sieć społecznościowa. To był naprawdę udany start”.


Cały szereg sprytnych rozwiązań zastosowanych w witrynie Epicurious.com ułatwia użytkownikom udostępnianie materiałów i korzystanie ze strony Google+. W witrynie funkcjonuje pomocnik udostępniania w sieciach społecznościowych, który dryfuje na lewym marginesie większości tekstów, a ponadto działa w niej moduł „Connect with Epicurious” (Połącz z Epicurious) przedstawiający sieci społecznościowe, który znajduje się nad blokiem reklam. Linki do sieci społecznościowych znajdują się również w szablonach wiadomości e-mail wysyłanych przez witrynę Epicurious.

Właściciele portalu Epicurious przez cały czas doskonalą strategię prezentowania treści pod kątem oczekiwań użytkowników Google+. „Naprawdę zależy nam na przyciąganiu uwagi tych odbiorców i dostarczaniu im atrakcyjnych materiałów, a w dalszej perspektywie – na przekonaniu ich do ponownego odwiedzania witryny Epicurious.com, o ile będą mieli na to ochotę” – wyjaśnia Jennifer Gaonach. „W miarę wzrostu liczby użytkowników nasi redaktorzy zwiększyli częstotliwość publikowania wpisów, by wszyscy obserwatorzy mieli okazję do zapoznania się z jakimś nowym artykułem”. Zespół redakcyjny zamieszcza zwykle od trzech do pięciu wpisów dziennie. Dało się zauważyć, że ze szczególnym zainteresowaniem w Google+ spotykają się materiały wizualne.

Jak wynika z Raportów społecznościowych w Google Analytics, użytkownicy trafiający do portalu Epicurious z sieci Google+ bardziej angażują się w jego funkcjonowanie niż użytkownicy, którzy wchodzą na portal z innych platform społecznościowych. Google+ należy do pierwszej dziesiątki sieci społecznościowych pod względem liczby odesłań do stron Epicurious, a średni czas odwiedzin z Google+ jest o 12% dłuższy niż w przypadku innych platform społecznościowych. Liczba stron wyświetlanych w trakcie jednych odwiedzin przez użytkowników pochodzących z Google+ również należy do najwyższych wśród wszystkich platform.

Co dalej? Zespół redakcyjny witryny Epicurious planuje wykorzystanie Hangoutów – zaawansowanej funkcji Google+ służącej do organizowania wideokonferencji – w celu oferowania obserwatorom kolejnych atrakcji, m.in. sesji wspólnego gotowania i rozmów z szefami kuchni.

Masz ochotę na więcej? Przeczytaj całe studium przypadku (jęz. ang.) o tym, jak witryna Epicurious.com korzysta z platformy Google+.

1 Komentarze:

Damian Dynarowicz pisze...

TO JEST SKANDAL!!!!!

Skandal dla prasy i medów na całym świecie!!! To ja tyram jak mogę aby rozreklamować strony i zarobić na reklamach na rodzinę a wy wyłączacie mi konto adsense bo uzbierała się suma do wypłaty? Co za skandal!!! Google zabiera moje ciężko zarobione pieniądze! SKANDAL i kpina, to sprawa dla prawnika i prasy i mediów!
Trzeba wysłać miliard SMAPU o tym incydencie i sprzestrzec innych!
KILKA MIESIĘCY zbierałą się suma do 70 euro z kilkunastu stron z których niektóre mają po tysiąc unikalnych odwiedzin dziennie, suma się uzbierała powyżej 70 euro aby mogła zostać wypłacona teraz i przed samą wypłatą google zablokowało konto a kasę zajebało bo oczywiście ma za mało kasy! Google mnie okrada! Okradło mnie GOOGLE! LUDZIE GOOGLE OKRADA!